Prośba o Midasowe uszy
May. 7th, 2011 06:56 pmi trzcinę, co martwa na me krzyki.
Błagam, daj mi ciszę i wytchnienie,
pustynie i oceany, głuche pola.
Daj mi Midasowe uszy
nie dbam czy zobaczy - byle nie usłyszał.
Daj mi ośle uszy, usadź w oślej ławce,
uczyń osłem i głos zabierz,
co chcesz.
Daj mi Midasowe uszy
a tajemnicę wrzuć do studni bez dna.
Ciche wołanie od spodu dosięgnie mnie wszędzie.
Krytyka bezprzyczynowości
Feb. 12th, 2011 10:56 pmMoże to naprawdę tylko bile
jedna druga trzecia traf
może to naprawdę tylko chwile
przyszłość nie do odczytania z kart
może to naprawdę tylko morze
kamyk piasek woda sól
może to naprawdę rolnik orze
ziemia radło może nawet pług
II
Może to jest tylko chwila
moment gdy powieka tylko drga
może to jest tylko bila
ale mnie jest życia brak
Uśmiech Fortuny
Sep. 10th, 2010 08:48 pmUśmiech Fortuny
Fortuna uśmiecha się do ciebie
złośliwie
spogląda kokieteryjnie
spod zasłony rzęs
mocno wytuszowanych
puszcza ci oczko
a ty próbujesz je złapać
nie rozumiesz aluzji
no bo jak ten cholerny biały królik
mógł wyskoczyć z pustego kapelusza?
*** (tylko ogień się tli)
Aug. 16th, 2010 12:31 amtylko ogień się tli
- klamki leżą bez drzwi
mewa leci i drwi -
coraz słabiej się tli
II
Tli się ognik, ten mały, ostatni.
Jego język liże twą skroń.
Bierze serce w mocny uścisk bratni,
by tak w morską rzucić się toń.
Na nic prośby, okrzyki, błagania.
Wszędzie popiół, sam popiół. Ląd.
Morski szczur z miną godną szatana
morski zabrał dla ciebie prąd.
Padasz morskim wnet prądem rażony,
morskiej soli na ustach smak.
Synu morza, bądź błogosławiony.
Z morskiej toni życia daj znak.
III
Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz,
by z prochu powstać ostatni raz.
Ognia się lękasz, odeń wzrok odwrócisz.
Błękit ujrzysz, lecz nie morskich fal.
Listy miłosne
Aug. 2nd, 2010 10:16 pmListy miłosne
Mój drogi, chciałabym, żebyś wiedział, iż…
Mój drogi, jak się ostatnio miewasz? Czyż…
...nie cudowną mamy jesień w tym roku?
Najdroższy, wciąż liczę dni, w nadziei, iż...
Najdroższy, czy kiedyś miną te dni? Czyż...
…nie trudniej jest odnaleźć się o zmroku?
Ah, kochany, czyś już słyszał może, iż…
Ah, kochany, jest mi ciężko pisać, gdyż…
Żeglarzu mój, sterze, okręcie – tonę.
Bez drzew i krzyku sowy.
Na ziemi żółtych liści pas –
kompanów czarnej wdowy.
Zamykasz oczy. Słyszysz śpiew.
Bez dźwięków i melodii.
To czarnej wdowy niema pieśń
o życia jej parodii.
Wciąż czujesz spalenizny swąd
i gorzki smak kompotu.
Wciąż myślisz, że ci drzew tu brak.
Czy nadszedł czas powrotu?
